Kontakt z nami


E-mai: info@fundacjaprima.pl
Skype: fundacjaprima
Telefon: 533 034 000; 603 464 603

Kastor

Kastor trafił do schroniska bardzo zaniedbany, zagłodzony, z kośćmi wbijającymi się w skórę, łysiejący. Jego wiek oceniono na 9 lat. Zastanawialiśmy się, czy przeżyje, czy walka o jego życie zakończy się sukcesem. Kastor zauroczył nas swoim stoickim spokojem, łagodnością i... pogodą ducha. Mimo że wiele musiał wycierpieć, ten staruszek zachowywał się jak szczeniak. Zapraszał do zabawy, zaczepiał, przytulał się.

Wizyta u weterynarza wykazała zanik mięśni, chorobę skóry wynikającą z leżenia w wilgoci, wycieńczenie organizmu, Kastor miał też chore uszy i był strasznie zapchlony.

Pomimo stanu psa, znaleźli się ludzie chcący go adoptować... Kastor zauroczył ich swoim dumnym spojrzeniem i wspaniałym charakterem. W chodzącym nieszczęściu, w zaniedbanym staruszku potrafili dostrzec materiał na przyjaciela. Problemem mogły okazać się relacje rottweilera z buldożkiem-rezydentem, który za nic nie chciał pogodzić się z utratą przywilejów jedynego psa w domu. Państwo byli jednak zdecydowani na adopcję, nie zrazili się początkową niechęcią swojego pupila. Z niecierpliwością oczekiwali na przyjazd Kastora. W końcu nieco podleczony psiak pojechał do nowego domu. Do końca podbił serca swoich opiekunów - codziennie rano przychodził wycałować ich na dzień dobry, z radosnym merdaniem ogona, a popołudniami przynosił im kapcie, kiedy wracali do domu. Dzięki zaangażowaniu całej rodziny udało się położyć kres waśniom z buldożkiem i dziś oba psy dogadują się dobrze, chociaż nadal potrafią okazywać zazdrość. Kastor zachowuje się jak szczeniak, bawi się, aportuje, znosi do domu kamienie i patyki. Uwielbia dzieci. Czasem tylko z zazdrością popatruje na buldożka, kiedy nie jest w stanie go dogonić...

Wniósł do swojego domu wiele radości i pozytywnej energii.