Kontakt z nami


E-mai: info@fundacjaprima.pl
Skype: fundacjaprima
Telefon: 533 034 000; 603 464 603

Korek

Korek był zupełnie przeciętnym psem, z wyglądu niepodobnym do nikogo - no, może trochę do owczarka...? Przez kilka lat mieszkał na ulicy podwarszawskiej miejscowości, jadał w śmietnikach, spał byle gdzie, ale radził sobie dobrze. Często przesiadywał pod szkołą, gdzie dokarmiały go dzieci. Urzędnicy podjęli jednak decyzję o wyłapaniu psa i umieszczeniu go w schronisku. Trafił do mordowni, gdzie co drugi pies znikał w niewyjaśnionych okolicznościach... Samo zamknięcie było dla tego wolnego stworzenia dramatem. W schronisku wypatrzyła go wolontariuszka Fundacji, która przyjechała tam po rottweilera. Korek skradł jej serce, wpychając nos w kraty i ze łzami w oczach błagając, żeby go ze sobą zabrała. Nie miała sumienia mu odmówić... Korek trafił do bezpiecznego miejsca, gdzie nic nie zagrażało jego życiu, jednak 8-letni pies nie miał wielkich szans na adopcję... Mimo licznych ogłoszeń telefon milczał, nikt o niego nie pytał...

Cuda się jednak zdarzają - dla Korka również zaświeciło słońce. Znalazł się pan, który szukał spokojnego, dużego psa, który dogadałby się z gromadką jego jamnikowatego drobiazgu. Poleciliśmy mu Korka. Przekonywaliśmy tak długo, aż pan zdecydował się dać mu szansę. Korek trafił do domu z ogrodem, gdzie od razu się zadomowił. Zaakceptował mniejszych kolegów, pokochał właścicieli, gości wita radosnym merdaniem ogona. Jest zupełnie niekłopotliwym przyjacielem. Ale co najważniejsze - jest kochany. Jego opiekunowie nie chcą pamiętać, że kiedyś wahali się, czy na pewno właśnie jemu dać szansę. Dzisiaj odpowiedź mogłaby być tylko jedna